AMYamyportfield.comWarto wiedzieć

Technologie

Szkoły przypominają, gdzie zgłosić awarię dziennika

Elektroniczny dziennik pada zwykle w jednym z trzech miejsc: konto, przeglądarka albo łączność placówki.

Pusta sala z rzędami krzeseł i tablicą, bez osób.

Dziennik elektroniczny jest dla rodzica codziennym narzędziem, dopóki działa. Gdy nie działa, pierwsza reakcja bywa zbyt szeroka: że padł system w całym kraju. Częściej pada jedno z trzech ogniw, i każde zgłasza się gdzie indziej.

Konto i hasło obsługuje szkoła albo dostawca wskazany na stronie szkoły. Przeglądarka, która nie wczytuje strony, jest sprawą urządzenia w domu. Brak sieci w sekretariacie jest sprawą placówki i jej łącza. Te trzy rzeczy mylą się w jednym telefonie i wtedy nikt nie wie, kto ma zadzwonić dalej.

Pusta klasa z ławkami i białą tablicą, bez napisów na tablicy.

Szkoły na początku roku przypominają adres do zgłoszeń. Warto go zapisać obok loginu, a nie szukać w chwili, gdy ocena ma się pojawić przed zebraniem. Komunikat na stronie szkoły jest zwykle krótszy niż wątek w mediach społecznościowych i częściej jest prawdziwy.

Redakcja nie prowadzi helpdesku dzienników i nie prosi o hasła. Hasła nie wysyła się redakcji, sąsiadowi ani w formularzu, który nie jest stroną szkoły.